Spotkania na Tropince: Poezja w Puszczy – 2 edycja

15 września 2018 odbyła się druga edycja „Poezji w Puszczy” (cykl „Spotkania na Tropince”) – pozostały słowa i obrazy, wzruszenia, zapach i muzyka Puszczy, wspomnienia rozgwieżdżonego nieba i bliskości wspólnoty z wyboru, która powstała tego dnia. Mieliśmy naprawdę wspaniałą publiczność!!! Bardzo jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy wsparli nas finansowo i duchowo, opowiadali o naszym pomyśle w sieci i w realnym świecie, trzymali kciuki podczas akcji crowdfundingowej, udostępniali nasze posty. Dzięki Wam to niezwykłe spotkanie mogło się odbyć! Dziękujemy gościom Tropinki i Tropinkowiczom za uczestnictwo, pomoc w organizacji, rozwieszaniu plakatów, gotowaniu, sprzątaniu, za pyszne ciasta i inne smakołyki! Dworek Rousseau po raz kolejny zasponsorował noclegi artystów. Serdecznie dziękujemy!!!

Na poetycki spacer wybrały się tym razem z nami cztery poetki: Natalia Malek, Aldona Kopkiewicz , Małgosia Lebda i Mira Łuksza (czyli – jak sama powiedziała – „dziewczyna z Puszczy”), moderatorem był tak jak w ubiegłym roku – Marcin Ostrychacz – „ojciec” tego wydarzenia. Ci którzy wzięli w nim udział na pewno potwierdzą: inaczej słucha się poezji w Puszczy, inny rodzaj uważności rodzi się w słuchaczach, czytające swe wiersze poetki odczuły inność sytuacji, musiały odnaleźć swoje w niej miejsce. A prastary Las, z którego Michał Książek wywodzi „szeleszczącą polszczyznę”, przywitał nas jesiennym zapachem, nawoływaniami, trzaskami, grą światła i cienia, bogactwem bajecznych form – stworzył niezwykłą scenerię dla słów.

Po spacerze spotkaliśmy się w Chacie Kulturalnej przy Dworku Rousseau z Piotrem Brysaczem i Anią Kamińską. Rozmawialiśmy o książce „Czyżyk na drogę”, o tym, co zostawia w nas krajobraz, o związkach z naturą, o tym, jak pisało się Ani Kamińskiej o Simonie Kossak i jak wpada się w sidła Puszczy Białowieskiej. Wspólnie z Piotrem, współtwórcą Festiwalu Literackiego Patrząc na Wschód w Budzie Ruskiej, ujrzeliśmy oczami wyobraźni wschód Polski jako obszar wspólnego działania najróżniejszych ludzi, którym chce się rozmawiać, poznawać, wydeptywać nowe tropinki. I którzy z ciekawości i radości z obcowania ze sobą łączą siły i tworzą przestrzeń rozmowy, wzruszenia, zachwytu, poszukiwania…

Wieczorem zabrzmiała w Chacie muzyka – Trio Brzoska/Marciniak/Markiewicz zabrało nas w muzyczno-poetycką podróż. Wojciech Brzoska spacerował z nami po Puszczy rok temu, tym razem pojawił się u nas w innej roli. Chata Kulturalna wibrowała, publiczność była żywiołowa i wyraźnie oczarowana, a muzycy dali z siebie wszystko i nie mogli się z nami rozstać – twierdzą, że chętnie zawitają kiedyś ponownie na naszej Tropince, a my trzymamy za słowo

Wszystkie imprezy Tropinki finansowane są częściowo ze składek członkowskich i darowizn, a tak naprawdę udają się dzięki altruizmowi i bezinteresownemu zapałowi zaproszonych Gości i pracy Tropinkowiczów. W tym roku Poezję w Puszczy umożliwiła hojność Przyjaciół Tropinki – udało nam się zebrać na portalu Wspieram Kulturę 5 000 zł na organizacje wydarzenia! Noclegi dla artystów sponsoruje Dworek Rousseau.

Co ciekawe mówiliśmy o Puszczy w Puszczy, która nas pięknie i życzliwie przyjęła. Puszcza to Kobieta i to na dodatek piękna! Pachnąca wilgotnym mchem. Życzliwa i gościnna. Przyjęła nas swoją obfitością, ogrzała słońcem. Zagadywała szumem liści, napoiła świeżym powietrzem. I w tym wszystkim muszę przyznać, że to wydarzenie pomogło mi na nowo dostrzec piękno mojej ojczystej ziemi. Miejsca, w którym się urodziłam i wychowałam. Do, którego należę, czy tego chcę czy nie. Skąd uciekam, potem wracam na moment, aby znowu się tym znudzić i szukać szumu miasta. I tu pojawia się pytanie, które lekko mnie niepokoi. Czy ten szum nie zmęczył już moich uszu ? Czy wielkomiejski spleen jest lepszy od małomiasteczkowej wszędobylskiej aury? Pytanie trudne, ale odpowiedź zweryfikuje czas. Jedno jest pewne. Czas płynie tu wolniej. Jakby musiał mozolnie przedzierać się przez konary i liście stuletnich dębów. Jakby raz po raz był zatrzymywany i zagadywany przez markotnego łosia, albo ciekawską wiewiórkę. I niech tak zostanie. Niech się to nigdy nie zmienia. Aż chce się wykrzyczeć „Trwaj Puszczo, jesteś piękna!”.

Anna Dugarte

I wszystko było takie: nieostre, nieudawane… Spacer po Puszczy Białowieskiej i cztery przystanki z poezją: Miry Łukszy, Małgorzaty Lebdy, Natalii Malek, Aldony Kopkiewicz… Co za kapitalny pomysł… Wiersze, spadające z nieba żołędzie, szept liści… A potem rozmowa z Anią Kamińską, która miała być o naturze i ‘Czyżyku na drogę’, a wyszła o czymś zupełnie innym… Co my z Anią zrobiliśmy ludziom, że płakali? Co zrobiła nam Katarzyna Leszczyńska, Paweł Piszczatowski, Marcin Ostrychacz? Kto nas wszystkich zaczarował? Kto zaczarował Mirę, czytającą pod świnorojskim dębem wiersz poświęcony Tamarze Sołoniewicz, płaczącą ze wzruszenia? Kto urządził tak świat? Jestem tym, kogo w życiu spotkałem i będę już zawsze składał się z tych, których spotkałem podczas Poezja w Puszczy, rozmowa o książce “Czyżyk na drogę” i koncert dzięki Tropinka – Stowarzyszenie na Rzecz Dialogu

Piotr Brysacz

Goście Poezji w Puszczy

Natalia Małek poetka, amerykanistka, tłumaczka. Niedzielna kuratorka wydarzeń artystycznych. Wydała Pracowite popołudnia (2010) i Szaber (2014). Najmłodsza z Solistek. z: Antologii poezji kobiet 1989-2009. Jej wiersze, teksty krytyczne i przekłady znalazły się m.in. w „Res Publice Nowej”, „Odrze”, „Ricie Baum”, „Lampie”, „Toposie”, „Arteriach” i „Blizie”. Od 2011 współtworzy cykl feminariów o literaturze kobiet pt. Wspólny Pokój w warszawskim SDK-u, gdzie prowadzi spotkania na temat związków literatury i sztuk wizualnych oraz szeroko pojętej literatury krajów anglosaskich. Mieszka w Warszawie.

Przetrwają najwrażliwsi

Żółtawe owce. Faceci pokryci szczeciną. Faceci ogoleni z niej,
wbrew niedawnym przyzwyczajeniom. Wszyscy mieszkańcy północnych powiatów.
Pewna część z południowych.

Nikt z zapominalskich.
Być może ktoś z ciekawskich. (Wątpię)
Żadne ptaki srające wapnem. Na pewno nie kobiety, które dotąd stroiły się w piórka.


Małgorzata Lebda dorastała w beskidzkiej wsi Żeleźnikowej Wielkiej. Doktor nauk humanistycznych (specjalność teoria literatury i sztuk audiowizualnych), nauczycielka akademicka. Autorka pięciu tomów poetyckich, najnowszy Sny uckermärkerów (WBPiCAK, Poznań 2018). Za tom Matecznik (WBPiCAK, Poznań 2016) nagrodzona tytułem „Krakowskiej Książki Miesiąca”, Stypendium im. Stanisława Barańczaka (w ramach Poznańskiej Nagrody Literackiej) oraz Nagrodą im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „Orfeusz”. Ultramaratonka i taterniczka. Fotografuje. Mieszka w Krakowie.

granica lasu

las czuje pustkę tego domu i próbuje się zbliżyć wysyła młode sarny
by obgryzały kruche gałęzie jabłoni przygląda się rozrasta i podchodzi
lisem pod stodoły z ciężkich bali musisz wiedzieć że mamy z lasem
niedokończone strachy i mgliste historie należy je opowiedzieć stąd
te nieustanne spacery nasłuchiwania zbieranie żołędzi wcieranie

bzowiny w ciało suszenie grzybów i ziół
(z tomu “Granica lasu”)


Mira Łuksza pochodzi ze wsi Borowe w gminie Narewka – czyli jest rodem z Puszczy. Mira Łuksza zwykła podkreślać, że pisze w dwóch językach pierwszej unii europejskiej: po polsku i białorusku. Ukończyła filologię polską i rosyjską na Filii UW w Białymstoku, gdzie mieszka i pracuje. Jest dziennikarką, pisarką, tłumaczką i redaktorką. Debiutowała w 1973 r. na łamach tygodnika „Niwa”. Jest członkiem Białoruskiego Stowarzyszenia Literackiego „Białowieża” oraz Związku Literatów Białoruskich. W tym roku otrzymała Nagrodę Literacką im. Wiesława Kazaneckiego za całokształt twórczości z uwzględnieniem ostatniego tomiku „Rodosłów”: „To wiersze skupione na detalu niczym haiku, czasem aforystyczne na pograniczu sentencji, po wiersze narracyjne czy wiersze – portrety reprezentantów białoruskiego środowiska kulturalno-artystycznego” – przedstawiała twórczość Łukszy Katarzyna Sawicka-Mierzyńska, przewodnicząca kapituły nagrody – „Intensywnie wybrzmiewa w nich poetycki idiom Łukszy, którego źródłem wydaje się głęboko przeżyte i literacko przetworzone doświadczenie miejsca pogranicznego, dwujęzycznego, wielonarodowego, z tradycją Wielkiego Księstwa Litewskiego w tle.”

Miejsce

To miejsce idzie ze mną, dokądkolwiek ruszę.
W kieszeniach mam okruchy dawnych słońc i
nowie księżyców, wieczorna mgła od Puszczy
wilgoci moją dłoń schowaną pod pękniętą podszewką,
skrytką od podejrzanych uścisków, pokątnych uśmieszków,
gdzie pieniążek śniedzieje, chusteczka już wysuszona,
i urywek mapy donikąd, bo wokół tu koniec świata.
Wszędzie jest koniec świata, a szczyty moich domów
obracają się za mną, orientują się zawsze na wschód,
jak ten dom co pozostał sam, na fundamencie z kamieni,
co zebrał je dziadek z pola, sprzedanego obcym przez wnuka.
Co jest tu moje. Dom, kamień, płot, drzewo, pole i droga,
co wiodą mnie jak oślepłą od świata siostrę w stronę takich jak ja.


Aldona Kopkiewicz jest autorką esejów, bajek i poematu. Prowadzi Zakład Wróżbiarski „No Future”, w którym stawia katastroficzne taroty. Laureatka Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius” 2016, za debiut („Sierpień”). Publikuje artykuły na temat poezji nowoczesnej i nie tylko („Krytyka polityczna“, „Ruch Literacki”, „Przestrzenie Teorii”, „Dwutygodnik” i inne). W 2018 roku nakładem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu ukazał się jej drugi tom poetycki pt. „Szczodra”.

znowu zapomniałam
w samym środku lasu
nikt się nie przygląda
wolno wpaść w ramiona

cisza jest w poszyciu
wolno iść za krokiem
gałąź tylko leży
puszczam co nie moje

ziemia tylko niesie
drzewa mnie nie znają
włosy wiatr dziś czesze
chłodny zmienny głaszcze

wznoszę się w koronę
głowa szyja uścisk
gdy przychodzi głód
dobrze jest się puścić


Piotr Brysacz jest dziennikarzem, redaktorem, autorem książek „Patrząc na Wschód. Przestrzeń. Człowiek. Mistycyzm” (2013) i (wspólnie z Andrzejem Kalinowskim) „Podlaskie. Najpiękniejsze miejsca. Wędrówki Wiktora Wołkowa” (2014). Trafił również do finału Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej za najlepszy wywiad prasowy (2014). Od 2010 roku związany z białostocką Fundacją Sąsiedzi, która – oprócz działalności wydawniczej – organizuje między innymi Targi Książki w Białymstoku. Piotr Brysacz jest współorganizatorem festiwalu Festiwal literacki Patrząc na Wschód oraz założycielem wydawnictwa Paśny Buriat


Anna Kamińska jest nie tylko jedną z bohaterek „Czyżyka na drogę”, lecz również jedną z pozytywnie „zarażonych” Puszczą Białowieską… Spod jej pióra wyszły książki takie jak: „Odnalezieni. Prawdziwe historie adoptowanych” (2010), bestsellerowe biografie: Wandy Rutkiewicz „Wanda” (2017) i Simony Kossak „Simona” (2015). Za tę ostatnią była nominowana do Nagrody Literackiej Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego. Laureatką tej nagrody została za wydaną w 2017 roku książkę „Białowieża szeptem. Historie z Puszczy Białowieskiej”.