W 2026 roku kontynuujemy spotkania z bohaterami oraz Beatą Hyży-Czołpińską, autorką filmowej serii pt. „Czytanie Puszczy – filmy o Puszczy i ludziach“. Miejscem spotkań i projekcji jest Chata Kulturalna przy Dworku Rousseau (Świnoroje 7).
Relację ze spotkań w roku 2025 można przeczytać tutaj.
Spotkanie piąte – 21 marca 2026
W marcową sobotę odbyło się pierwsze tegoroczne spotkanie z cyklu Czytanie Puszczy – filmy o ludziach i Puszczy Białowieskiej.
Moderatorka, Katarzyna Surmiak-Domańska rozpoczęła je słowami: Ja też „czytam puszczę”, też chodzę po lesie, też – choć nie ośmielę się tego tak nazwać – „rozmawiam z drzewami”, więc absolutnie rozumiem to, co Państwo jako bohaterowie filmów mówią o swoim kontakcie z przyrodą, ale z drugiej strony widzę ogromny kontrast w tym, jak Państwo tego kontaktu szukają. Bo to są zupełnie inne drogi. Pan mierzy, pani marzy.
I tak – od obejrzanych przed chwilą filmów – zaczęła się niezwykle interesująca rozmowa o wielu aspektach Puszczy Białowieskiej, o jej różnych obliczach – od fizycznych do duchowych. O jej przeszłości i przyszłości. Wiemy np. jak za 500 lat będzie wyglądał dąb, mierzony dziś przez Tomka Niechodę, ale jaka będzie wtedy nasza, ludzka rzeczywistość? Czy można uciec od siebie, od swoich problemów do Puszczy? A może to właśnie w Puszczy uciekamy „do siebie”? Rozmawialiśmy o tym, że las niweluje rozmaite hierarchie, które towarzyszą naszemu życiu. Były też momenty humorystyczne – Tomek zapytany o to, co się zmieniło w jego życiu od momentu realizacji filmu powiedział, że ubył mu 1 ząb. „Znowu liczba!” – zauważyła prowadząca. Na co pytany odpowiedział, że w wypadku zęba taka liczba jest zdecydowanie lepsza, niż np. cztery.
Tym razem obejrzeliśmy Wielkie drzewa: Tomasz Niechoda jest nauczycielem historii z Lublina, ale związał się z Puszczą Białowieską, do której przyjeżdża już prawie 40 lat. Przez ten czas przeszedł wszystkie jej bezdroża i ścieżki w poszukiwaniu największych drzew, na które patrzy jak na dzieła sztuki. Nikt jak nie wie tak jak on, gdzie rosną puszczańskie olbrzymy, ale także gdzie zostały wycięte.
Życie jest proste: Weronika Dąbrowska wiele lat pracowała jako architekt w Warszawie. Nagłe, traumatyczne zdarzenie spowodowało, że z dnia na dzień zmieniła swoje życie i przeniosła się na podlaską wieś, blisko Puszczy Białowieskiej. Jak sama mówi – wróciła do drzew i do rozmów z nimi. Do ich uzdrawiającej mocy. W Puszczy Białowieskiej odnalazła na nowo sens życia i samą siebie.
Spotkanie prowadziła Katarzyna Surmiak-Domańska, reporterka „Gazety Wyborczej”, pisarka, wykładowczyni i tutorka Polskiej Szkoły Reportażu przy Instytucie Reportażu, jurorka Nagrody im. R. Kapuścińskiego za Reportaż Literacki, z wykształcenia romanistka. Od kilkunastu lat jej drugim domem jest Puszcza Białowieska.





